Większość świadectw straci ważność z końcem czerwca

Zarządcy budynków, którzy dokonali kosztownych termomodernizacji, mogą stracić miliony złotych. Albo rząd im poda rękę, albo pójdą do Komisji Europejskiej. Nie chcą zostać na lodzie. Pół miliarda złotych - na tyle wyliczają wstępnie swoje straty podmioty, które w poprzednich latach dokonały termomodernizacji zarządzanych przez siebie nieruchomości, a następnie uzyskały białe certyfikaty przetargowe, czyli świadectwa efektywności energetycznej. Są wśród nich spółdzielnie mieszkaniowe, zarządcy nieruchomości, przedsiębiorcy i gminy. Większość z nich liczyła na odzyskanie części wydatków poniesionych na inwestycje zwiększające efektywność energetyczną z wpływów ze sprzedaży owych białych certyfikatów przetargowych podmiotom zobowiązanym (czyli np. firmom energetycznym). Tym bardziej że takie certyfikaty były silnie promowane jeszcze przez poprzedni rząd. Zostały wprowadzone do polskiego porządku prawnego „starą" ustawą o efektywności energetycznej z 15 kwietnia 2011 r. (Dz.U. nr 94, poz. 551 ze zm). Wszystko wskazuje jednak na to, że większość podmiotów może nie odzyskać pieniędzy za poniesione inwestycje, bo cena certyfikatów drastycznie spada (na rynku mamy nadpodaż), a na dodatek nikt nie chce w nie inwestować, bo ich ważność upłynie już 30 czerwca 2019 r. Po tej dacie stracą swoją przydatność i żaden nabywca nie będzie mógł ich rozliczyć (fachowo określa się to mianem umorzenia).

Artykuł z dnia: 07.06.2019, 07:17; Aktualizacja: 07.06.2019, 07:18

Autorzy: Jakub Styczyński, Bartosz Michalski

Więcej informacji: "Większość świadectw straci ważność z końcem czerwca"

 

Gazeta Prawna

Polub nas