Nie tylko Polska ma zbyt mało komunalnych M?

Kampania przed tegorocznymi wyborami samorządowymi stanowi dobrą okazję do zastanowienia się nad polityką mieszkaniową prowadzoną przez włodarzy poszczególnych gmin. W tym kontekście warto pamiętać, że przepisy dają samorządom dużą samodzielność dotyczącą zarządzania zasobami mieszkaniowymi.

Do dyskusji nad polityką mieszkaniową gmin skłaniają również najnowsze dane GUS-u. Według tych informacji, pod koniec 2017 r. około 154 000 gospodarstw domowych czekało na wynajem lokum od gminy. Inne ciekawe statystyki wskazują, że Polska pod względem udziału gminnych lokali w całym zasobie mieszkaniowym, wcale nie prezentuje się źle na tle Europy.

Sytuację dotyczącą zasobu mieszkaniowego polskich gmin, warto analizować w dłuższym horyzoncie czasowym. Tylko wtedy staje się widoczna skala zmian, jakie miały miejsce przez ostatnie 20 lat (zobacz poniższy wykres). Dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują, że w 1996 r. polskie gminy posiadały około 1,69 mln mieszkań. Wedle najnowszych dostępnych szacunków GUS-u, pod koniec 2016 r. analogiczny wynik wynosił tylko 0,87 mln. Miało zatem miejsce zmniejszenie się gminnego zasobu mieszkaniowego o mniej więcej połowę. Warto zwrócić uwagę, że spadkowy trend był szczególnie widoczny w latach 1997 - 2001 i 2007 - 2015.

Jak zauważa portal RynekPierwotny.pl spadek liczby mieszkań zarządzanych przez gminy, wynikał głównie z wyprzedaży takich lokali oraz wyburzeń budynków znajdujących się w bardzo złym stanie technicznym. Wydaje się, że redukcja liczby gminnych „M" była zbyt duża i nieadekwatna do skali nowego budownictwa komunalnego. Wątpliwości budzi również system bardzo wysokich bonifikat stosowanych przy sprzedaży lokali komunalnych. Te zniżki sięgały nawet 95% - 99% ceny mieszkania, a ich udzielanie niekiedy zbiegało się z terminami kolejnych wyborów samorządowych.

Więcej informacji: „Nie tylko Polska ma zbyt mało komunalnych „M”?"

Forsal

Polub nas