Firmy nie chcą zapuszczać korzeni na obcym gruncie

Lokalne władze uważają, że ustawa o gospodarce nieruchomościami utrudnia sprzedaż publicznych działek i hamuje inwestycje. I namawiają posłów i resort rozwoju na nowelizację przepisów.

Inicjatorem zmian jest zrzeszający ok. 300 jednostek Związek Miast Polskich (ZMP). To w jego imieniu władze Radomia wyszły z propozycją nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. 1997 nr 115 poz. 741), która w obecnym kształcie obowiązuje od sierpnia ub.r. Zdaniem lokalnych władz przepisy są szkodliwe zarówno dla nich samych, jak i inwestorów, o których zabiegają.

Jak walka z korupcją zatrzymała inwestycje

Chodzi o możliwość zbywania nieruchomości publicznych na rzecz osób użytkujących je na podstawie wieloletnich umów dzierżawy. Artykuł 37 ustawy wprowadza generalną zasadę, że nieruchomości stanowiące własność Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego są zbywane lub oddawane w użytkowanie wieczyste w formie przetargu. Ten sam artykuł dopuszcza jednak wyjątkowe sytuacje, w których przetarg nie jest potrzebny (np. jeśli zbycie następuje w drodze zamiany lub darowizny, gdy sprzedaż nieruchomos´ci następuje na rzecz jej użytkownika wieczystego).

Do czasu nowelizacji przepisów sytuacja mogła wyglądać następująco: do gminy zgłaszał się inwestor i potencjalny pracodawca. Umawiał się z władzami gminy, że wydzierżawi od niej grunty pod jakąś inwestycję (często z potężnym rabatem). Potem nieruchomość mogła być mu sprzedana przez gminę z wolnej ręki - pod warunkiem, że przedsiębiorca ze swojej strony dopełnił warunków umowy, czyli np. zatrudnił deklarowaną liczbę pracowników (w grę wchodzić też mógł czas, na jaki zawarto umowę dzierżawy).

Mimo zapewnień władz lokalnych, że cały proces był transparentny i przejrzysty, PiS uznał, że przepisy są zbyt korupcjogenne. Dlatego w ubiegłym roku je zmieniono. Dziś bezprzetargowe zbycie nieruchomości nie zależy już np. od czasu, na jaki zawarto umowę dzierżawy, ale od tego, jak długo faktycznie ona trwa. Ustawa mówi o minimum 10 latach nieprzerwanego użytkowania.

- Wcześniej gmina miała przywilej sprzedaży nieograniczony okresem dotychczasowej dzierżawy. Teraz moment zbycia nieruchomości wydłuża się do 10 lat, co pozbawia inwestora możliwości wcześniejszego nabycia gruntu od gminy, nawet jeśli deklarowana inwestycja i miejsca pracy powstały. To zniechęca przedsiębiorców. A wiadomo przecież, że sieci handlowe, fabryki, montownie etc. chętniej wykładają pieniądze na inwestycje na swoich gruntach, a nie tych dzierżawionych - wyjaśnia Marek Wójcik z ZMP.

Więcej informacji: „Firmy nie chcą zapuszczać korzeni na obcym gruncie"

Autor: Tomasz Żółciak

Gazeta Prawna

Polub nas